Wklepywać ,wmasowywać czy wcierać?

Substancje kosmetyczne, kremy, emulsje   wchłaniają  się  szybciej lub wolniej  w  zależności  od  ich  składu  chemicznego i nie ma  tu  znaczenia w  jaki  sposób będą  wklepywane czy wmasowywane w skórę.

Najszybciej  są  absorbowane  składniki hydrofilowe ,które dostarczają wodę do głębszych warstw naskórka, należą do nich np : gliceryna. mocznik czy aminokwasy.  Wolniej  lub  wcale nie wchłaniają się kremy  na  bazie parafiny i  silikonu. Nie  bez  znaczenia  jest  też  kondycja skóry. Skóra chora , bez płaszcza  lipidowego i tym samym  bariery ochronnej  otwiera  furtkę dla  szybkiej  absorbcji  kremów ,ale  uwaga  ,również  substancji  drażniących  ze  środowiska np. alergenów, co prowadzi  do  podrażnień  skóry zaczerwienienia i pieczenia.

IMG_0009

Kremy nawilżające  wchłaniają  się  bardzo szybko  I  dostarczają  wodę  w  głąb  skóry.Kremy  tłuste I półtuste  działają na powierzchni naskórka, stanowią naturalny plaster ochronny, mało  przepuszczalny, intensywność ich nakładania nie  wpływa na  wchłanianie,może  być natomiast przyjemnym rytuałem.

W  przypadku  substancji  aktywnych  dostarczanych  skórze  np.  witaminy C, intensywne  smarowanie nie jest  wskazane  ponieważ  tarcie  skóry  wytwarza ciepło,którego  kwas askorbinowy nie  toleruje i zmienia się  w  formę nieaktywną.

Inne  zadanie  mają  pilingi  ziarniste, skruby, gommage które  wymagają  pocierania i masowania  skóry ,aby uzyskać  zamierzony  efekt  złuszczający.

„Chomiczki” i jak się ich pozbyć

Upływający czas ma dla nas wiele znaczeń. Dzieci dorastają,my stajemy się  mądrzejsi ,dojrzalsi ,ale  jedno  mało  się  zmienia  ,nie akceptujemy zmian na naszej twarzy, które typowo kojarzą  się ze  starzeniem .Takim problemem  jest  zmiana zarysu linii żuchwy,

staje się  ona pofalowana, z  dominującym woreczkowatym zarysem dolnej części ,zwanej pieszczotliwie, przez moje pacjentki „chomiczkiem”.

DSC_1786_Fotor.crystalis

Wyprostowanie dolnej linii twarzy biegnącej od  ucha do  brody, natychmiastowo odejmuje nam lat. Ostatnio włączyłam do palety metod odbudowujących wolumetrię dolnej części twarzy,biologiczny stymulator kolagenu, który  daje  natychmiastowo  wyrażne  wypełnienie i „wyrzeźbienie „linii żuchwy.

Collage_Fotor.crystalis.pacjent.k.

Jest to dość trudny zabieg, dobrze sprawdzjący się  w doświadczonych rękach,  ale przecież nie proponowałabym bym Wam  czegoś byle jakiego, są też inne metody  ,ale o tym  w następnym poście..

Preparat Crystalys, producent Luminera Crystalys, dystrybutor w Polsce Croma.Koszt 1ampułki 1,25ml -1500pl.

DSC_1784_Fotor.luminera

Jak się nie opalać…czyli 4 najlepsze samoopalacze sezonu 2017

Każda z nas lubi mieć opaloną skórę i kropka.

Inna rzecz jest taka,że  z opalaniem  wiążą się małe i większe problemy,poza tym nie  zawsze możemy być na urlopie, a chcemy się opalić tu i teraz.

Wtedy na pomoc przychodzą nam samoopalacze,bronzery i inne  „fake tanners” ,odkąd świadomość zagrożeń jakie niesie promieniowanie UV jest coraz większa.

Any uzyskać sztuczną opaleniznę mamy do dyspozycji kilka opcji:

  • utleniacze -samoopalcze ,zawierające dihydroxyacetone (DHA)
  • bronzery – zmywalne „farbki” do ciała i twarzy
  • doustne przyspieszacze opalenizny zawierające tyrosine , psoraleny, canthaxanthine
  • solaria (łózka opalające i lampy opalające)
  • niedozwolone zastrzyki z syntetycznego melanotropowego peptydu Melanotan II

DSC_1772_Fotor.samoopalacze.komplet.blog

Najczęściej używanym składnikiem kremów samoopalających jest DHA i jest on najbardziej bezpieczny ze  wszystkich tu  wymienionych.Działanie tego 3-węglowego cukru polega na tym,że po nałożeniu na skórę wchodzi z reakcję z  aminokwasami warstwy rogowej naskórka,uzyskując efekt ściemnienia komórek bez ich uszkodzenia. Stężenie DHA w preparatach waha się od 2,5 do 10%,to odpowiada stopniu zabarwienia skóry po nałożeniu: od  jasno złotego do brązowego, aby  zaszła reakcja chemiczna potrzebny jest czas ,tak więc efekt uzyskujemy  po 05h do  3h.DHA może  być  używany w  bielactwie w celu maskowania odbarwień skóry.

Pamiętajmy jednak,że nie chroni on przed promieniowaniem UV i dlatego udając się na plażę używamy filtry, jak zwykle.

Jak stosować preparaty samoopalające,aby uzyskać naturalną opaleniznę ?

  • zawsze przygotuj skórę złuszczając martwy naskórek,unikniesz wtedy nierówności w kolorycie
  • jeżeli golisz nogi zrób to przed nałożeniem samoopalacza
  •  przemyj skórę tonikiem zakwaszającym ,aby usunąć resztki zasadowego mydła,czy pianki do golenia,wtedy reakcja utleniania skóry zajdzie szybciej
  • nałóż na skórę mleczko nawilżające,zwaracając szczególną uwagę na miejsca gdzie skóra ma wiele nierówności i marszczy się,dotyczy to kolan, łokci,okolic między palcami, zgięcia nadgarstka,szyji.
  • nakładaj preparat  warstwami, mniej dla skóry grubej i tłustej, bo wtedy preparat będzie bardziej absorbowany
  • po nałożeniu umyj dokładnie dłonie

Wybrałam dla Was 4 najlepsze samoopalcze  w sezonie 2017.

  • Dove summer glow-deepcare complex                                                                            Po nasmarowaniu skóra jest intensywnie nawilżona i świetlista ,na efekt opalenizny trzeba poczekać kilka godzin.Ma piekny mleczny zapach.Zawiera kwasek cytrynowy, ,olejek geranium.Opalenizna jest bardzo jasna, raczej dla blondynek,nie daje pomarańczowego odcienia.Zawiera DHA
  • DSC_1749_Fotor.dove.blog

Moja ocena 3/5

  • Vita liberata pianka i lotion do ciała i twarzy                                                      Leciutka pianka daje piękną  złotą opalenizną  tak  prawdziwą,że  znajomi zapytają Was dlaczego nie używałyście filtrów.

Opalenizna utrzyma się przez 1 tydzień,chociaż na opakowaniu twierdzą ,że dłużej. Zawiera składniki naturalnego bądz organicznego pochodzenia.W składzie DHA  ,woda z aloesu,witamina E,wyciąg z ogórka, ekstrakt z orzechów, ekstrakt z papaji,wyciąg z granatu,kwasek cytrynowy,ginko biloba. Bez  zapachu, do nakładania dołączona jest praktyczna rękawiczka.

Moja cena 4,5/5

DSC_1755_Fotor.samoop.blog

  • ST.Tropez- pianka do ciała,krem do twarzy i  samoopalacz pod prysznic.

Preparaty nie zawierają parabenów, siarczanów,ftalenów i nie są testowane na zwierzętach. Zawierają 100% naturalnego DHA, glicerynę, olejek z jojoba, witaminę E. W zestawie rękawiczka do nakładania, mają też specjalną rękawiczkę do zdejmowania opalenizny .ha! Po nałożeniu pianka ma lekko karmelkowy zapach,daje złotawą  opaleniznę utrzymująca się przez tydzień. Ale zupełną  nowościa jest opalający żel pod przysznic, który można stosować  samodzielnie a można  używać 1 raz w tygodniu jako podtrzymanie opalenizny uzyskanej dzięki piance. Jest to preparat dla leniwych i zapracowanych. Ja  stosuję go codziennie na ciało i nawet twarz,skóra ma  lekko złotawy odcień.Trzeba go potrzymać na skórze pod prysznicem 3 minuty, a potem zmyć/spienić wodą. Ręce czyste, skóra opalona  i Voila!

Moja cena pianka i krem 4,5/5;  shower tanning lotion 5/5

ST.Tropez, czy coś może nazywać się ładniej.. od razu pachnie plażą i bryzą śródziemnomorską.

DSC_1728_Fotor.st.tropez.blog

  • Olejek do  twarzy collistar, nie mam zdjęcia ,bo właśnie się skończył, ale zdecydowanie polecam od dawna

Moja cena 4,5/5

Szkolenia i podróże : Kolonia

A więc odwiedziłam zawodowo Dusseldorf i Kolonię.

Cieszę się,że nie wpadłam do fontanny przed cudowną katedrą w Kolonii…

DSC_1660_Fotor.koln.fontanna

Kolonia jest piękna ,zielona, pełna młodych ludzi i pięknych, smukłych wysokich kobiet. Niemki mają jasną skórę,nakrapianą piegami i  jasne włosy  upięte w mały koczek na czubku głowy, albo  rozpuszczone i powiewające na  wietrze. Często Te  z domieszką krwi włoskiej,  mają  włosy  kręcone i bujne.

Z duma noszą  je długie ,nawet w zaawansowanym wieku, siwe pięknie wijące się.

Moje Niemieckie znajome uważają ,że najważniejsza jest naturalność w  wyglądzie,minimum makijażu. Najpiękniejsza cechą Niemek są pociągłe twarze,proporcjonalne z drobnymi krótkimi nosami.

Głównie  ich zabiegi odmładzające ograniczają się kondycjonowania skóry preparatami stymulującymi kolagen, ale o tym opowiem następnym razem..

IMG_5977_Fotor.katedraw kolonii

IMG_6027_Fotor.kolonia.banki

Trądzik w ciąży

Ciąża jest okresem wielu zmian, dla niektórych oznacza to pojawienie się pierwszy raz w życiu łojotoku i grudek  zapalnych na  twarzy, dla innych to czas  zaostrzenia istniejących już  wcześniej kłopotów ze skórą. Nie ma tu żadnej  reguły, czasami  ciąża wpływa wręcz   kojąco na skórę i kobiety wyglądają kwitnąco.

iStock_000041968896_Ciąza_Fotor

Wyższy poziom  androgenów (charakterystyczny dla tego  okresu)  odpowiada za  stymulację gruczołów łojowych produkujących  sebum. Na  skórze pojawiają  się  grudki z łojem ,które stanowią doskonałą pożywkę do  rozwoju  bakterii . W konsekwencji wszystko to  sprzyja erupcji  stanów zapalnych. Na pytanie   moich pacjentek jak  sobie  z tym radzić ,nie ma łatwej odpowiedzi.

What? A pimple?!

Właściwie wszystkie leki stosowane w leczeniu trądziku (również te bez recepty) zawierają składniki  stanowiące zagrożenie dla rozwoju płodu. Mimo, że tylko około 5% substancji stosowanych miejscowo  wchłania się  do  krwioobiegu  to i tak  są one  toksyczne.

Szczególnie  należy unikać pochodnych retinoidów, które znajdują się w kremach dla skóry trądzikowej np.Triacneal lub Effaclar duo. Względnie  dopuszczalne  jest stosowanie kremów  z  kwasami  owocowymi, ale najlepiej nie wcześniej niż w  ostatnim trymestrze ciąży.

Odpowiednia pielęgnacja skóry może złagodzić objawy skórne.

Zdecydowanie odradzam mycie twarzy mydłami kupowanymi w drogerii, które ładnie pachną i są kolorowe ,gdyż najczęściej mają one w swoim składzie Tetrasodium etidronate  EDTA,który drażni skórę i pozbawia ja bariery zbudowanej z  „cegiełek”skwalenu. Wybierajmy preparaty do mycia zawierające składniki pochodzenia roślinnego Sodium Palmate, Sodium Palm kernelate,które dodatkowo kondycjonują skórę.

Zalecam moim pacjentkom mycie skóry syndetami lub olejkami , ale nie częściej niż  2 razy  dziennie.

DSC_1067_Fotor.olej.organic

Podstawowym błędem pielęgnacyjnym jest chęć pozbawienia skóry  warstwy lipidowej czyli maksymalnego  jej odtłuszczenia.Tutaj moje Dziewczyny sięgają do różnych sposobów np. mycia skóry kilka razy dziennie,przecierania tonikiem z alkoholem lub opalania się na brązowo, bo słońce tak cudownie osusza.(!)

Cóż ,te metody szybko dają odwrotny skutek.Skóra łojotokowa jest zaprogramowana na produkcję łoju i działa zero -jedynkowo :  „brak łoju =zwiekszyć produkcję łoju”.Czyli zaczyna się błędne koło, im bardziej odtłuszczamy tym więcej łoju się produkuje i  większe staja się gruczoły łojowe i pory bardziej rozszerzone.

Proponuję wtedy zastąpić łój zatykający pory, olejkami pochodzenia roślinnego, komórki otrzymają komunikat,ze jest tłusto ,a skóra będzie miała raczej „glow” -świetlistość a nie tłustość. Można tez nakładać lekkie emulsje nawilżające.Zawsze też dobrze jest mieć w kosmetyczce krem z filtrem SPF.

Absolutnie odradzam toniki z alkoholem, główne ich działanie polega na pozbawieniu skóry warstwy hydrolipidowej i w konsekwencji  zwiększeniu łojotoku.Polecam moim pacjentkom zakwaszanie  skóry roztworem octu winnego z  wodą  (1 łyżka octu winnego na szklankę wody), ma to również działanie przeciw bakteryjne i przeciw grzybicze.

W celu pozbycia się zaskórników można tez wypróbować inną domową metodę ,piling z  sody oczyszczonej  z  dodatkiem wody i kilku kroplami cytryny, doskonale wygładza i oczyszcza skórę.

Warto poczekać kilka miesięcy, mając na uwadze zdrowie dziecka i rozpocząć skuteczne leczenie po okresie połogu.

Wszystkie porzeczki na dobranoc..

Uwielbiam olejki ..,

szczególnie gdy są tłoczone na zimno.

DSC_1069_Fotor.luna.night.oil

A jeżeli mają w swoim składzie stabilne antyoksydanty, witaminę C z olejku z czarnych porzeczek,witaminę E z olejku z borówek  to juz stają się mi bliskie, bo te składniki redukują wolne rodniki i usuwają zanieczyszczenia środowiska z mojej skóry.

Dodatkowo olejek z żurawiny przynosi kwasy omega 3-6-9 i  dołącza jeszcze więcej witamin C,E i retinol ,który przyspiesza metabolizm komórkowy i zwiększa syntezę fibroblastów.

Nie wiedziałam,że olejek z porzeczek ma działanie kojące i  łagodzące, dodatkowo zmniejsza suchość skóry, ale voila! warto spróbować.

Tak więc zakupiłam w sklepie internetowym Luna-sleeping night oil, który ma kolor atramentu i tyle zalet.

Szczególnie  przypadł mi do gustu retinol, który po 35 roku życia powinien być naszym nieustannym towarzyszem. Olejek ma przyjemny zapach łatwo się  wchłania,skóra rano jest miękka i  nawilżona.

DSC_1107_Fotor_Fotor.luna.

Aby nadać składnikom więcej wyrazu dodano również olejek z czarnego kuminu, dzikiej marchwi i brokułów.

Myślę,że będzie to mój wybór na dłużej.

Moja ocena 3,5/5

Spring collection-SPF

Nareszcie przyszła ciepła i słoneczna wiosna,moje atawistyczne pragnienie słońca bierze górę i staram się łapać każdy promyczek słońca.

Około tysiąca lat temu nasi przodkowie wyemigrowali z Afryki ,na tereny mniej słoneczne, na północ kontynentu.W czasie tego wielosetletniego przemieszczania, pigmentacja skóry została zredukowana  do minimum (naturalna ochrona rasy białej to SPF12) na rzecz większej syntezy witaminy D, ewolucyjnie było to dla nas ważniejsze. Straciliśmy naturalną ochronę i dlatego konieczne było wprowadzenie dodatkowej ochrony w postaci kremów z filtrem.DSC_1444_Fotor.aga.usta

Naukowcy dowiedli,że całoroczna bazowa ochrona powinna zapewnić nam zdrową i młodą skórę.Wiadomo już,że długotrwała ekspozycja na małe dawki promieniowania jest grożniejsza niż krótki wypad na plażę i jest to główny powód przedwczesnego stażenia.Ta wiedza legła u podstaw wprowadzenia filtrów do codziennej kosmetyki.

Obecnie benchmark stanowi filtr SPF *15,w kremach pielęgnacyjnych ,ale już obserwuję trend w  kierunku umieszczania wyższych filtrów.

Jak czytać filtry przeciwsłoneczne?

SPF (sun protecting factor )czynnik ochrony przeciwsłonecznej odpowiada za ochrone przed promieniowaniem UVB.Filtry te dzielimy na 3 grupy,według siły protekcyjnej.

  • niska ochrona poniżej SPF15
  • średnia ochrona SPF 15-25
  • wysoka ochrona SPF 30-50

Filtry średniej ochrony to według mnie „filtry miejskie” do codziennego funkcjonowania ,o bardzo dobrych właściwościach kosmetycznych. Filtry dające wysoką ochronę to  filtry  wakacyjne,ale również bazowe dla dzieci i dla alergików i skór wrażliwych.

DSC_1304_Fotor.filtry.blog

Innym bardzo ważnym oznaczeniem preparatów przeciw słonecznych jest informacja ,że są to filtry szerokopasmowe „broad spectrum„, chroniące zarówno przed  promieniowaniem UVA i UVB. Nie ma jednego oznaczenia na faktor blokujący promieniowanie UVA,ale obecnie coraz częściej widzę na opakowaniach znaczki P+, albo PA+.Według tej nomenklatury ;

  • filtr o slabej ochronie przed UVA  , lub PA+, P+
  • filtry o średniej ochronie przed UVA  PA++,P++
  • filtry o wysokiej ochronie przed UVA PA++++,P+++

Omawiam ten temat dość szczegółowo w moim filmie na YouTube

W czasie opracowywania materiałów korzystałam z :

http://www.skincancer.org/prevention

http://www.carecreations.basf.com

http://www.ewg.org/sunscreens

Gdy skóra jest czerwona..

Skóra uwrażliwiona jest bardzo trudna do pielęgnacji. Z wyboru stosujemy kosmetyki apteczne Antirougeurs, Rosaliac lub szukamy  produktów zawierających rumianek, algi, zieloną herbatę, azulan.

W ramach tych nieustających poszukiwań odkryłam serum Bobbi Brown No.80.Kupiłam je trochę przez przypadek, myślałam, ze to olejek, bo jest częścią serii Remedies,ale absolutnie nie żałuję!. No.80 zawiera wyciąg z Izraelskich czerwonych alg ,zawierających polisacharydy.Dzięki czemu skóra otulona jest natychmiast w kołderkę,która gasi stan zapalny. Fukoxantyny, 13 razy bardziej aktywne niż witamina E ,są pozyskiwane z traw morskich. Te składniki „morskie”nawilżają skórę,i znacznie zmniejszają rumień.

DSC_1174_Fotor.remedies.80

Zdeponowane na skórze,zmiękczają ją,mają działanie przeciwstarzeniowe i kojące.Moje pacjentki pokochają No.80!

Skład :

  • Woda
  • Extrakt z Alg
  • Butylene Glycol-składnik nawilżający i kondycjonujący skórę
  • Wyciąg z trawy morskiej
  •  Ekstrakt z Salicornia Herbacea roślinka z rodziny amarantusów,uwielbiająca słone podłoże ,występuje na wybrzeżu Korei Południowej.Ma silne właściwości antyoksydacyjne i wybielające skórę.(to widać  🙂
  • Lactoperoxidase- enzym, ma silne działanie przeciw bakteryjne i przeciw grzybicze
  • Glucose oxidase- enzym o działaniu antyoksydacyjnym,przeciwzapalnym
  • Kwas hialuronowy

Moja ocena 3,5/ 5 (odejmuję punkt za wysoką cenę :(( )

Sunday mood

Relaksujący weekend jest tym czego każda z nas potrzebuje.Czasami  przebywanie z bliskimi da nam więcej niż weekend w spa.Cieszmy się tymi chwilami bo są tak ulotne.

DSC_1253_Fotor.aga.22.pask

Blog na WordPress.com.

Up ↑